piątek, 7 maja 2021

Wygrywamy, powoli ale wygrywamy

Wielkie zwycięstwo!

 

Mamy realny sukces

Po latach trudu i bycia ignorowanym, narażania się obrażalskim urzędnikom i biernym politykom miejskim, chwilach zwątpienia i rozczarowania

Pisze Gazeta Wyborcza 7 maja br. :
Wyniki głosowania w plebiscycie Supermiasta i Superregiony 2040 to dowód, że mozolna praca ekologów przynosi wreszcie efekty. Coraz więcej osób już wie, że troska o środowisko naturalne to podstawowa sprawa.

 

Poznaniacy wiedzą, co jest teraz najważniejsze. I to jest bardzo dobra wiadomość

I władze Miasta też już wiedzą, że ludzie wiedzą!! I to jeszcze lepsza wiadomość.

https://www.facebook.com/KDOPoznan/posts/2916395658634329 

wtorek, 4 maja 2021

 

Księga kondolencyjna: Jakub Kotnarowski

https://www.poznan.pl/mim/forms/condolence_book.html?co=list&person=10

 


 

środa, 21 kwietnia 2021

Nie tylko sadzenie drzew

 Więcej zieleni to za mało

     Czy da się zrobić tak, żeby emitować netto 0 gazów cieplarnianych pomimo np. używania prądu z węgla, energii z gazu i ropy naftowej? Niektórzy twierdzą, że tak - trzeba rozwijać wychwytywanie CO2 z atmosfery, poprzez np. wspieranie rozwoju terenów zielonych  (ograniczyć wycinkę drzew, sadzić nowe nasadzenia, powiększać tereny zieleni w skali globu).
Fantasmagoria !
 
Aby zrównoważyć antropogeniczna emisje CO2 sadzić drzewa? To mit!!! Ochrona i sadzenie lasów nie skompensują rosnących emisji dwutlenku węgla. Co gorsza, dziś posadzone drzewa za kilka dekad znajdą się w nieodpowiedniej, cieplejszej strefie klimatycznej. Zgromadzony w lasach węgiel wróci do atmosfery – w rezultacie fal upałów, pożarów czy inwazji szkodników.
 
Ponadto: proces wycinki i rośnięcia drzew jest ciągły. Nie ma przerw. Poza tym bardzo stare drzew już nie są skuteczne w produkcji tlenu. Z kolei większość drewna idzie na meble, sklejki, płyty, deski, drewno konstrukcyjne, drewno użytkowe, co na wiele lat kumuluje CO2. A tylko odpad jest spalany, a przynajmniej tak powinno być. Nie wolno więc mówić tylko o ilości CO2 przy spalaniu drewna
(powinno być – tylko odpadów poprodukcyjnych) tylko liczyć całościowo
 
Poza sadzeniem drzew 
TRZEBA OGRANICZYĆ EMISJE !!

niedziela, 11 kwietnia 2021

JAKUB KOTNAROWSKI

 Smutek, głęboki żal, rozpacz

Straciliśmy wspaniałego kolegę i  miłośnika przyrody

Aktywnego do ostatnich chwil swojego życia

 



piątek, 25 grudnia 2020

Warszawa wzorem dla polskich miast

 Image may contain: text that says "NAZCA Non-state Actor Zone for Climate Action"

Warszawa jako pierwsze miasto w Polsce przystąpiła do Grupa C40,
... tj. sieci 97 największych miast na świecie, deklarujących działania na rzecz klimatu. Oznacza to dążenie do neutralności klimatycznej do 2050 roku, czyli wyeliminowanie emisję gazów cieplarnianych i zrównoważenie tych emisji, których ograniczyć się nie udało poprzez zwiększanie ich pochłaniania, np. dzięki sadzeniu drzew.

Oznacza to przygotowanie konkretnego planu inwestycyjnego. Przy jego pomocy zdefiniowany zostanie sposób osiągnięcia tego bardzo ambitnego celu redukcyjnego i określone wszystkie inwestycje, które będą konieczne, aby go realizować. Określone zostanie również, ile cały plan będzie kosztować. Posiadanie takiego planu ułatwi pozyskiwanie pieniędzy z zewnątrz, z Unii Europejskiej.
Wcześniej, w 2018 roku, Warszawa złożyła deklarację dotyczącą redukcji emisji gazów cieplarnianych o 40 proc. do roku 2030 (sic!).

Przypomnijmy, że podczas szczytu liderów państw członkowskich UE w czerwcu 2019, Polska – razem z Węgrami, Czechami i Estonią – zablokowały wpisanie takiego twardego deadline’u do oficjalnych dokumentów. Natomiast w grudniu 2019 Polska została tymczasowo wyjęta z porozumienia dotyczącego dążenia Unii do neutralności klimatycznej w 2050 roku. To absolutna kompromitacja polskiego rządu.
Na szczycie w lipcu 2020r. polski rząd również nie zadeklarował, że będzie dążył do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku tak jak reszta Unii. Z brakiem takiego zobowiązania wiążą się poważne, finansowe konsekwencje.

Z kolej w trakcie "Szczytu Miast", zainaugurowanego w ramach COP24 w Katowicach 2018 przedstawiciele 23 kolejnych polskich miast – w tym Poznania - przystąpili do platformy NAZCA, która wspiera lokalne władze w podejmowaniu ekologicznych inicjatyw. Platforma stworzona w 2014 roku przez UNFCCC (Ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu) pomaga miejskim i regionalnym władzom w kształtowaniu polityki na rzecz klimatu i wspiera wszelkie proekologiczne inicjatywy. W bazie NAZCA znajduje się obecnie 20 tys. takich działań. Niestety do dzisiaj Poznań nie podał do bazy danych NAZCA wykazy działań jakie są realizowanie i planowane. Nie zrobił nic w tej materii (wg informacji uzyskanych w trybie dostępu do informacji publicznej)

wtorek, 24 listopada 2020

Kolejny krok rządu ku deprecjacji środowiska przyrodniczego

Krok po kroku niszczycielski walec prze do przodu

Ostatnio (listopad 2020), bez większego echa, rząd przyjął nowelizację ustawy, która załamuje obrońców przyrody. To plan, dzięki któremu Lasy Państwowe i łowiectwo zostaną podporządkowane ministrowi rolnictwa (zmieni swą nazwę na Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa). A to - jak zauważają nieliczni komentujący - z zadowoleniem mogą przyjąć Ci, którzy chcą wyrżnąć czy to więcej lasów, czy to więcej zwierząt. 


 

Po przyjęciu nowelizacji przez Sejm teraz zajmie się nią Senat. Z jakim skutkiem? Zobaczymy.
A jest czym się martwić: pod zarządem LP w Poznaniu jest 830 ha lasów, w tym tak cenne jak naturalizowany park w Radojewie.

 A oto wybrane komentarze, które zdołałem odnaleźć w sieci: 

Mazowiecki Ruch Antyłowiecki na FB:  Należy oczekiwać, że przeniesienie #PZŁ i #LasyPaństwowe do „surowcowo-eksploatacyjnego resortu”, będzie miało 2 skutki:

 1. Totalne rżnięcie lasów obejmie „nie tylko posadzonych w rządki upraw, ale też cennych lasów bieszczadzkich, projektowanego Turnickiego Parku, Puszczy Bukowej, Puszczy Solskiej, Lasów Janowskich z resztkami głuszców oraz jednej trzeciej Puszczy Białowieskiej”, 

2. nasili się proces bezsensownej eksterminacji dzików pod hasłem walki z #ASF, zostaną podjęte próby zniesienia ochrony gatunkowej wilka i moratorium na odstrzał łosi oraz ułatwiony zostanie odstrzał innych chronionych gatunków zwierząt, w tym ptaków, czyli wszystkiego co przeszkadza „resortowi od ziemniaków, buraków, orki głębokiej i zbóż jarych oraz ozimych”❗

Adam Wajrak na FB: "To nie tylko wskazuje na surowcowe podejście do przyrody, ale również śmierdzi wstępem do prywatyzacji ogólnokrajowego dobra. Resort rolnictwa dotąd zajmował się podmiotami prywatnymi, a lasy w resortach rolnictwa są głównie w krajach w których ich znaczna cześć jest w prywatnych rękach." 

Szymon Hołownia na FB: "Prosty zabieg: w gestii ministra od rolnictwa, uprawy i hodowli znajdą się też lasy, czyli w myśleniu polskiej prawicy rezerwuary drewna i dzikie zwierzęta, czyli obiekty polowań." 

Małgorzata Tracz, szefowa Partia Zieloni i posłanka Koalicji Obywatelskiej: "Włączanie lasów do Ministerstwa Rolnictwa to przejaw traktowania ich jako zasobu, a nie jako przedmiotu ochrony. To samo zrobił prezydent Brazylii Jair Bolsonaro i jasno przyznawał, że chodzi mu o dalsze wycinanie lasów, a nie o ochronę." 

OKO.press, które jako jedno z nielicznych mediów próbuje nagłośnić problem w uzasadnieniu do ustawy napisano, że leśnictwo i łowiectwo są ściśle związane z rolnictwem. (...) Ale, co nowela kompletnie ignoruje, są one również przynajmniej równie silnie powiązane z ochroną środowiska, co zresztą jest zapisane zarówno w ustawie o lasach jak i prawie łowieckim. Dlatego nowela w sposób nieuprawniony redukuje leśnictwo i łowiectwo do rolnictwa. A to może mieć opłakane skutki dla polskiej przyrody."

za Szymonem Bujalskim, dziennikarzem dla klimatu

niedziela, 4 października 2020

A CO Z KLIMATEM Szanowni Radni i Szanowny Panie Prezydencie ?

 

Zmiany w budżecie Miasta na 2020 i kolejne lata 29 września uchwaliła Rada Miasta Poznania ...

 

 ... budżet bez wartej wzmianki kasy na mitygację, adaptację do zmian klimatycznych, ze śladowymi środkami na małą retencją i mniejszymi nakładami na miejską zieleń, niższą pomocą dla likwidujących kopciuchy, praktycznie żadnym budżetem na inne działania antysmogowe ( 0 zł na modernizację starych budynków komunalnych, zaledwie 2 mln żł na dotacje do wymiany kopciuchów 2 2022r.). I to w dobie pandemii, która wg WHO będzie trwała nie mniej niż 2 lata.
 

 
 
Zabrałem głos, krytyczny, na tej Sesji Rady Miasta.
Prezentowałem m.in. zdjęcie słynnego  zegara na Manhattanie, który odmierza czas do dnia katastrofy klimatycznej (tj. do dnia, kiedy temp. Ziemi wyniesie 1,5oC powyżej wartości sprzed epoki przemysłowej, punkt, od którego już nie będzie możliwości uniknięcia katastrofy). Pozostało niewiele ponad 7 lat. Dlaczego sytuacja ta nie znajduje zrozumienia w magistracie? Środki finansowe, jakie pojawiły się w budżecie na mitygację i adaptacje do zmian klimatycznych) to kropla w morzu potrzeb - bez znaczenia dla sprawy. 200.000 zł na panel obywatelski jest OKAY, ale od mieszania łyżeczką herbata nie staje się słodsza.
 
Dogłębnie rozczarowany, napisałem pismo do Prezydenta, do wiadomości radnym i mediom. Nie spodziewam się odpowiedzi. "Wadza" nie odpowiada na takie pisma. Udaje, że nie ma sprawy

Link do listu umieszczonego w chmurze